„CHCEMY, ABY KIBICE BYLI DUMNI Z TEJ DRUŻYNY”

„CHCEMY, ABY KIBICE BYLI DUMNI Z TEJ DRUŻYNY”

13 lipca 2025 0 przez Kamil Drzeniek

Po wygranym sparingu ze Szczakowianką Trener Dawid Brehmer był zadowolony z odwrócenia losów meczu, bo nasza drużyna przegrywała i musiała gonić wynik. – Takie odwrócenie losów meczu buduje morale i wiarę w to, co robimy. – mówi Trener LGKS-u.

Jak Trener oceni sparingowe spotkanie ze Szczakowianką?

– To był dla nas bardzo pożyteczny mecz, tym bardziej że jesteśmy w fazie mocnego ładowania treningowego. Widać było po zawodnikach brak świeżości i momentami szwankowała dokładność. Stracona bramka była tego wyraźnym potwierdzeniem. Nogi są ciężkie, bo tak to teraz musi wyglądać. Mimo to odwróciliśmy wynik meczu i wygraliśmy, co nawet w sparingu ma znaczenie — buduje morale i wiarę w to, co robimy.

W naszej drużynie po raz kolejny wystąpiło wielu graczy testowanych. Nowi zawodnicy pokazali się z dobrej strony?

– Tak i to bardzo cieszy. Na tle solidnego rywala jakim jest Szczakowianka, zaprezentowali się pozytywnie i pokazali, że warto w nich inwestować. Mamy w drużynie zachowany trzon zespołu, ale druga część składu to nowi, młodzi zawodnicy, których musimy nauczyć seniorskiej piłki. Takie sparingi to dla nich świetna lekcja i ważny etap budowania drużyny.

Trzeba też wspomnieć, że w tym sparingu nie wystąpiliśmy w najmocniejszym zestawieniu.

– Tak, z powodu lekkiego urazu odpuściliśmy Bartka Nowotnika — wolimy dmuchać na zimne. Drobne problemy mają też Olek Gurgul i Alan Lubaski, więc tu również byliśmy ostrożni i oni dostali mniej minut. Wiadomo, że Przemek Żemła jeszcze nie jest brany pod uwagę. Artur Tomanek zagrał z Kuźnią Ustroń, więc tym razem całe 90 minut otrzymał Marcel Owsiński, co było naszym założeniem na ten mikrocykl. Jeden z nowych graczy również dziś musiał z powodu lekkiej „mięśniówki” patrzeć na kolegów z boku.

Aktualnie jesteśmy w trakcie budowania formy na nowy sezon. Jakie cele stawiacie sobie na najbliższy mikrocykl treningowy?

– Dalej pracujemy na zwiększonych obrotach w cyklu uderzeniowym. Będzie dużo zajęć piłkarskich, ale także siłownia i praca nad wydolnością. Efekty tej pracy przyjdą z czasem. Już wkrótce czeka nas bardzo wartościowy sprawdzian z trzecioligowymi Wiślanami Skawina i chcemy tam zobaczyć kolejny krok w naszym rozwoju.

Czy kadra na nowy sezon jest już gotowa?

– Myślę, że w 90% tak. Szukaliśmy głównie zdolnych młodzieżowców, bo taki mamy kierunek. Nie jest tajemnicą, że spora część chłopaków pochodzi z naszego partnerskiego klubu — GKS-u Tychy, ale także z drugiego naszego partnera, UKS-u Szopienice. Dzięki tym współpracom możemy budować ciekawą grupę ambitnych zawodników. Jesteśmy też blisko pozyskania jednego zdolnego młodzieżowego zawodnika z doświadczeniem w 3 lidze, który może wnieść trochę jakości i dać nam dodatkowe opcje w ofensywie. Dziś zaliczył w meczu dwie asysty. Szykuje się również jeden powrót o charakterze sentymentalnym — bo choć mocno w celach transferowych stawiamy na młodych, to odrobina dodatkowego doświadczenia też będzie nam potrzebna. Mamy jeszcze kilku młodych chłopaków promowanych z naszych rezerw – przyglądamy się im wnikliwie i na pewno najzdolniejsi zasilą też szeroką kadrę. Dziś nie udało się ich wprowadzić do gry, ale swoje minuty zaliczyli już w poprzednim meczu z Kuźnią.

Jak wygląda rola liderów w tej „nowej” drużynie?

– Rola liderów jest niebagatelna. Ekipa, która jeszcze niedawno grała w 3 lidze, będzie nadawać ton w naszym zespole — zarówno na boisku, jak i w szatni. To oni mają być wzorem, trzymać poziom i ciągnąć resztę za sobą. Zostali z nami ci, którym naprawdę zależy na kontynuacji naszego projektu. Dzięki temu młodsi mają od kogo się uczyć i widzą, że tutaj nikt nie odpuszcza.

Ten poprzedni sezon zakończył się spadkiem z III Ligi. Czy drużyna wciąż rozpamiętuje to, co wydarzyło się kilka tygodni temu?

– Nie, mamy sporo bieżących problemów i przede wszystkim dużo pracy. Nie oglądamy się już za siebie. Odcinamy grubą kreską to, co było złe, a to, co od dawna było dobre w tym zespole, również na szczeblu 3 Ligi — chcemy jeszcze mocniej uwypuklić. Skupiamy się na teraźniejszości i budowaniu czegoś trwałego.

Na koniec — kibice. Czego mogą się po Was spodziewać?

– Mocno liczymy na ich wsparcie, bo zawsze było ono dla nas ogromnym atutem. Wierzymy, że oni też odetną ostatnie niepowodzenie z głów i pójdą razem z nami w nowy etap. Chcemy, żeby znów mogli być dumni z tej drużyny.