„CHCEMY GRAĆ ŁADNĄ, OFENSYWNĄ PIŁKĘ”

„CHCEMY GRAĆ ŁADNĄ, OFENSYWNĄ PIŁKĘ”

28 lipca 2025 0 przez Kamil Drzeniek

– Jako trener chciałbym, żeby zespół grał piękną, atrakcyjną, ofensywną piłkę i zdecydowanie wygrał. – mówi przed sobotnim meczem z Victorią Częstochowa Trener Robert Łysik. O kończącym się okresie przygotowawczym, spotkaniach sparingowych i planach na ten sezon z naszym Trenerem rozmawiał Kamil Drzeniek!

Za nami ostatni sparing w letnim okresie przygotowawczym. Pojedynek z Wisłą II Kraków zakończył się rezultatem remisowym. Jak można podsumować to spotkanie?

– Mecz kontrolny z rezerwami Wisły Kraków był bardzo wartościowy pod względem piłkarsko-taktycznym. Gospodarze tego spotkania to dobrze zorganizowana drużyna, która podchodziła bardzo wysoko, próbując jak najszybciej odebrać nam piłkę. Musieliśmy sobie z tym elementem gry poradzić i wydaje mi się, że w większości przypadków świetnie wychodziliśmy z obrony wysokiej rywala co wlewa dużo optymizmu na nadchodzący sezon i patrząc trochę bliżej na nadchodzący mecz z drużyną z Częstochowy. Po wyjściu z pressingu rywala, kolejnym elementem gry w tym sparingu był atak pozycyjny. Ilość sytuacji oraz trzy zdobyte bramki cieszy zarówno drużynę jak i sztab, bo w tym elemencie gry z dobrym rywalem zdobyliśmy aż trzy bramki a to oznacza, że jeżeli chodzi o grę w ofensywie wszystko idzie w dobrym kierunku.

Patrząc na to z drugiej strony, trzy bramki również straciliśmy…

– Tak, to prawda – ale nie ma paniki. Nie zapala się też żadna czerwona lampka. Mamy bardzo jakościowych zawodników w obronie. Praktycznie cała linia defensywna to zawodnicy, którzy rywalizowali na szczeblu Betclic III Ligi. Dodatkowo młodzi chłopcy, którzy dołączyli do na w przerwie między sezonami gwarantują naprawdę dobrą jakość i patrząc na to jak prezentują się na treningach, jesteśmy spokojni o blok obronny naszego zespołu. Oczywiście patrząc na cały okres przygotowawczy i wyniki w sparingach można wysnuć błędne wnioski. W tych meczach przede wszystkim testowaliśmy zawodników. Teraz po meczu z Wisłą II patrzymy w przyszłość bardzo pozytywnie ale i z szacunkiem do ligi, która wydaję się być mocna, w której nie ma drużyn słabych.

W tym zakończonym okresie ponieśliśmy wysoką porażkę z Wiślanami Skawina. Czy ten wynik może w jakiś sposób martwić czy wręcz przeciwnie – był dobrą lekcją z której wyciągnęliśmy wnioski?

– To prawda, ponieśliśmy nie tylko wysoką ale i bolesną porażkę z zespołem ze Skawiny. Nadal będę jednak podtrzymywał narrację, że sparingi to moment w którym możemy coś pozmieniać, przetestować, sprawdzić i wynik nie jest tu pierwszorzędny. W każdym sparingu mamy postawione jakieś zadania, cele, które chcemy sprawdzić na boisku. Nie chcemy, żeby sparing był tylko grą dla gry. Dostaliśmy dobrą lekcje od rywala ale też trzeba powiedzieć, że odrobiliśmy zadanie i wyciągnęliśmy wnioski, co było widać meczu z Bełkiem. Zależało nam by zagrać na „zero” z tyłu i ten cel został zrealizowany a to pokazuje, że drużyna mimo krótkiego odstępu czasu bardzo dobrze zareagowała.

No i wprowadzanie tego nowego modelu gry Podlesianki również jest widoczne. Zawodnicy nauczyli się już nowych zachowań, czy to etap bardziej długofalowy i potrzeba jeszcze czasu?

– To zdecydowanie etap długofalowy. Nie da się tego wszystko nauczyć i wprowadzić w dwa, trzy tygodnie. Szczególnie, że rozłożyliśmy to sobie na etapy. Chcemy w ramach tygodniowego systemu pracy doskonalić jeden element. Przykładowo – budowanie gry, w następnym tygodniu popracujemy na przykłąd nad obroną. Założeń jest dużo ale drużyna bardzo pozytywnie zareagowała na zmiany. Na każdym treningu merytorycznie rozmawiamy o założeniach co poprawić, żeby było jeszcze lepiej. Zaangażowanie zawodników na treningu ale także poza nim – rozmowy, analizy, wideo – jest na bardzo wysokim poziomie i to nas bardzo cieszy i napawa optymizmem przed zbliżającym się sezonem.

Wracając do tego spotkania z Wisłą II Kraków – zagraliśmy w tym sparingu już w takim składzie personalnym, w jakim występować będziemy w lidze? Zgaduję, że nie było już zbyt wiele możliwości aby eksperymentować.

– Zdecydowanie tak. Potraktowaliśmy ostatni sparing jakby to był pierwszy mecz ligowy. Skład, zmiany, liczba zawodników wszystko pod kątem pierwszego meczu ligowego. W tym spotkaniu zdecydowanie nie było czasu na eksperymentowanie. Zawodnicy przed meczem otrzymali założenia, które chcemy realizować podczas spotkania. Tak ja powiedziałem wcześniej to był bardzo wartościowy sparing. Nasi zawodnicy naprawdę wyglądali dobrze na tle rywala. Warto też wspomnieć, że rezerwy każdego dużego klubu to przede wszystkim wyselekcjonowana młodzież, która w przyszłości ma stanowić o sile pierwszej drużyny plus zawodnicy starsi, którzy „ocierają się” o „jedynkę”. Więc powtórzę raz jeszcze. Na tle takiego rywala wypadliśmy naprawdę dobrze. Ale też, żeby była jasność. Nie wpadamy w samozachwyt. Pokora, praca i jeszcze raz praca będzie na towarzyszyć przez cały sezon 2025/2026.

Przed sezonem postawiliście sobie jakiś konkretny cel na ligowe rozgrywki, które rozpoczną się już w sobotę?

– Do „celów na nowy sezon” podchodzimy bardzo spokojnie. Z jednej strony patrząc na kadrę i zawodników, którzy z nami zostali plus potencjał nowych piłkarzy należy mierzyć wysoko. Z drugiej strony liga nie jest łatwa. Moim zdaniem jedna z silniejszych IV lig co powoduje, że z dużą pokorą będziemy podchodzić do każdego rywala. Pewnie nie będę oryginalny, ale chcemy skupiać się na najbliższym rywalu. To jest dla nas najważniejsze.

To na koniec naszej rozmowy – jaki jest plan na spotkanie z Victorią? Sięgając pamięcią spotkania z tym rywalem nigdy nie należały do łatwych.

– Jako trener chciałbym, żeby zespół grał piękną, atrakcyjną, ofensywną piłkę i zdecydowanie wygrał. Wtedy i my jako całość zespołu będziemy zadowoleni ale i kibice będą szczęśliwi (śmiech). Ale realnie patrząc tak jak powiedziałeś to nie będzie łatwe spotkanie. Zdajemy sobie sprawę z potencjału rywala. Natomiast bardzo w to wierzę, że to jednak my będziemy drużyną, które częściej będzie przy piłce, narzucimy swój styl gry i zdobędzie o jedną bramkę więcej od rywala.

– Dziękuję bardzo i powodzenia w sobotę!