M. OWSIŃSKI: „CHCEMY ZDOBYĆ TEN PUCHAR”

M. OWSIŃSKI: „CHCEMY ZDOBYĆ TEN PUCHAR”

10 września 2025 0 przez Kamil Drzeniek

Marcel Owsiński to jedna z najbardziej cierpliwych postaci w Podlesiance. Nasz bramkarz, pomimo wysokich umiejętności, w meczach ligowych musi ustępować miejsca w bramce Arturowi Tomankowi. Golkiper swoje szanse otrzymuje w rozgrywkach Pucharu Polski, w których z całą pewnością nie zawodzi. Zapoznajcie się z rozmową z naszym bramkarzem, którą przeprowadził Kamil Drzeniek!

W drugiej rundzie Pucharu Polski pokonaliśmy Stadion Śląski Chorzów i awansowaliśmy do kolejnej fazy rozgrywek. Trudne spotkanie, w którym miałeś również trochę pracy.

– Tak. Na początku trudno było nam wejść w ten mecz, bo murawa była dość ciężka. Na takich boiskach bardzo mało gramy więc trzeba było się przyzwyczaić. Było to widać w trakcie meczu, ale z minuty na minutę rozkręcaliśmy się i nasza gra wyglądała co raz lepiej. Z biegiem czasu udało dopasować się grę do tego boiska, co przyniosło dobry rezultat.

W tym pucharowym starciu miałeś na ramieniu opaskę kapitana. To dla Ciebie pewnie fajne wyróżnienie.

– Duże wyróżnienie, choć dość niespodziewane. Patrząc wstecz to już kolejne spotkanie gdzie w tej pierwszej jedenastce jestem najstarszą osobą. Dopiero dzisiaj, już z tą opaską na ramieniu dotarło do mnie, że już najmłodszy nie jestem (śmiech). Nie mam już 20 lat, ale opaska nie przeszkodziła a wręcz pomogła. Udało się pomóc drużynie i wesprzeć dobrym słowem młodszych kolegów. Cieszę się, zapamiętam ten moment na pewno.

Dla Ciebie to też taka mała nagroda za cierpliwość, bo w lidze bramki broni Artur Tomanek, a Ty dostajesz szansę w Pucharach i nie zawodzisz.

– Do tych Pucharów już się przyzwyczaiłem. Jest to troszeczkę inna gra niż w lidze, ze względu na to, że gramy całkowicie innym składem. Z drugiej strony tak też gramy na treningach i wszyscy wiemy co mamy grać. Na pewno to nie przeszkadza, aby realizować zadania meczowe.

Za tydzień będziesz miał pewnie kolejną szansę, bo czeka nas następne pucharowe starcie – tym razem ze Śląskiem Świętochłowice.

– Ze Śląskiem Świętochłowice graliśmy roku temu i awansowaliśmy do dalszej fazy po rzutach karnych. Dla mnie ze względu na moją kontuzję przeciwnik który mocno utkwił mi w pamięci ale to jest już na szczęście za mną. Czekamy na następny mecz i fajnie, że w ciągu kolejnego tygodnia zaliczę kolejne 90 minut.

Czyli celem jest zdobycie Pucharu.

– Tak. Powiedzieliśmy to sobie na początku sezonu. Niezależnie od tego, co będzie działo się w lidze, to w tym roku chcemy ten Puchar w końcu wygrać. Od wielu lat nam się to nie udało, dlatego taki jest nasz cel. Chcemy zagrać w dalszej fazie i powalczyć z jakimś fajnym, ciekawym rywalem z wyższych lig.