
OFICJALNY SERWIS KLUBU
LGKS 1938 Podlesianka Katowice
OD 1938
NAJNOWSZE INFORMACJE KLUBOWE

Podlesianka Katowice pewnie melduje się w kolejnej rundzie Pucharu Polski! W wyjazdowym spotkaniu z TP Jastrząb Bielszowice nasz zespół odniósł efektowne zwycięstwo 6:0. Choć po pierwszej połowie prowadziliśmy tylko jedną bramką, po zmianie stron worek z golami rozwiązał się na dobre. Podopieczni Dawida Brehmera i Roberta Łysika pięciokrotnie trafili do siatki gospodarzy, nie pozostawiając wątpliwości, kto tego dnia zasłużył na awans. Cieszy nie tylko wysoki wynik, ale również dobra postawa całego zespołu. Po dwa trafienia zanotowali Oliwier Jarosz i Mateusz Wacławski, a po jednym dołożyli Michał Jochimczyk oraz Michał Koc. Sytuacji było zresztą więcej i przy lepszej skuteczności wynik mógł być jeszcze bardziej okazały.
Podlesianka od pierwszych minut przejęła inicjatywę i szybko udało się to udokumentować bramką. Już w 6. minucie Oliwier Jarosz wykorzystał błąd w rozegraniu piłki przez gospodarzy. Jeden z obrońców Jastrzębia zagrał zbyt krótko w kierunku własnego bramkarza, nasz napastnik świetnie odczytał jego zamiary, uprzedził golkipera i bez większych problemów skierował piłkę do pustej bramki. Szybko zdobyty gol pozwolił nam spokojniej kontrolować wydarzenia na boisku. W pierwszej części spotkania mieliśmy jeszcze okazje, żeby podwyższyć prowadzenie, jednak do szatni schodziliśmy przy wyniku 1:0.
To, czego zabrakło przed przerwą, przyszło bardzo szybko po zmianie stron. Podlesianka wyszła na drugą połowę z dużą ochotą do gry i w ciągu kilku minut praktycznie ustawiła dalszy przebieg spotkania. W 50. minucie świetną akcję przeprowadziliśmy prawą stroną boiska. Dawid Pasieka posłał dokładne dośrodkowanie w pole karne, gdzie najlepiej odnalazł się Mateusz Wacławski. Nasz obrońca precyzyjnym uderzeniem głową w krótki róg nie dał bramkarzowi większych szans i podwyższył prowadzenie na 2:0. Warto w tym miejscu wspomnieć o samym Pasiece. Popularny „Pasiu” jest wychowankiem Podlesianki, a po wejściu na murawę na początku drugiej połowy otrzymał opaskę kapitana. Pełnił tę funkcję do momentu pojawienia się na boisku Łukasza Grzeszczyka. Dla zawodnika, który swoją piłkarską drogę rozpoczynał właśnie w naszym klubie, z pewnością było to wyjątkowe wyróżnienie.
Wracając do wydarzeń boiskowych. Podlesianka nie zamierzała jednak zwalniać. Minęło zaledwie kilkadziesiąt sekund i po raz trzeci mogliśmy cieszyć się z gola. Tym razem akcję rozpoczął Szymon Nocoń, a piłka trafiła do Michała Jochimczyka. Nasz zawodnik zdecydował się na próbę przelobowania wychodzącego bramkarza. Po drodze futbolówka znalazła jeszcze drobną pomoc ze strony interweniującego obrońcy Jastrzębia i ostatecznie wpadła do siatki. W 51. minucie prowadziliśmy już 3:0 i mieliśmy spotkanie pod pełną kontrolą. Gospodarze próbowali odpowiedzieć i szukali swoich okazji, ale tego dnia bardzo trudno było im przedostać się pod naszą bramkę. Podlesianka grała spokojnie, cierpliwie i czekała na kolejne możliwości. Jedna z nich pojawiła się w 67. minucie. Duża w tym zasługa ponownie Szymona Noconia, który dobrą interwencją wyłuskał piłkę na lewej stronie boiska, a następnie zagrał ją do Oliwiera Jarosza. Napastnik Podlesianki zrobił resztę. Wpadł z futbolówką w pole karne, poradził sobie z dwójką zawodników Jastrzębia i pewnym strzałem pokonał bramkarza. Dla Jarosza było to już drugie trafienie tego dnia, a nasza przewaga wzrosła do czterech bramek. Mimo wysokiego prowadzenia zespół nie zamierzał odpuszczać i do samego końca szukał kolejnych goli. Końcówka spotkania przyniosła nam jeszcze dwa trafienia. W 81. minucie mieliśmy sytuację, którą można określić mianem „kopiuj-wklej” drugiej bramki. Tym razem w rolę asystującego wcielił się Alan Lubaski, który posłał bardzo dobre dośrodkowanie w pole karne. Tam ponownie czekał Mateusz Wacławski i ponownie zrobił to, co potrafi bardzo dobrze – spokojnym, precyzyjnym uderzeniem głową skierował piłkę do siatki. Dla naszego defensora był to drugi gol w tym spotkaniu. Nie zdążyły minąć dwie minuty, a piłka po raz szósty znalazła się w bramce gospodarzy. Tym razem akcję prawą stroną napędził Mateusz Mika, który wbiegł w okolice pola karnego i dograł do Michała Koca. Ten zachował dużo spokoju, dobrze ułożył sobie piłkę i mocnym uderzeniem pod poprzeczkę ustalił wynik spotkania na 6:0.
Sześć zdobytych bramek, czyste konto i pewny awans do kolejnej rundy – z takiego pucharowego wieczoru możemy być zadowoleni. Tym bardziej, że okazji do zdobycia kolejnych goli było jeszcze kilka i przy lepszej skuteczności wynik mógł być nawet bardziej okazały. Najważniejsze jednak, że zespół od początku do końca kontrolował przebieg spotkania, a po przerwie potrafił przełożyć swoją przewagę na kolejne bramki. Teraz pucharowe emocje odkładamy na bok i ponownie skupiamy się na rozgrywkach ligowych. Wysokie zwycięstwo w Bielszowicach jest dobrym prognostykiem przed kolejnym wyzwaniem, które czeka nas już w najbliższą sobotę. Wówczas naszym rywalem będzie Gwarek Tarnowskie Góry. Szerzej o pucharowym spotkaniu tradycyjnie opowiemy również w naszym pomeczowym raporcie filmowym.
TP JASTRZĄB BIELSZOWICE – LGKS 1938 PODLESIANKA KATOWICE 0:6 (0:1)
0:1 Oliwier Jarosz 6′
0:2 Mateusz Wacławski 50′ (ASYSTA: Dawid Pasieka)
0:3 Michał Jochimczyk 51′ (ASYSTA: Szymon Nocoń)
0:4 Oliwier Jarosz 67′ (ASYSTA: Szymon Nocoń)
0:5 Mateusz Wacławski 81′ (ASYSTA: Alan Lubaski)
0:6 Michał Koc 83′ (ASYSTA: Mateusz Mika)
TP JASTRZĄB BIELSZOWICE: Kacper Słupik – Krzysztof Papież (80. Wojciech Kamczyk), Łukasz Leszczyński (46. Seweryn Zalewski), Elivelton Flerias Da Silva (62. Kacper Wyląg), Grzegorz Kaluzny (71. Michał Henisz), Kacper Szlachciak (80. Kevin Szołtysek), Fabricio Jesus Da Silva, Filip Moroń (46. Piotr Kociszewski), Fabian Kwiatek (46. Łukasz Witor), Arkadiusz Sowa, Tomasz Jendruś (k). TRENER: Sebastian Gawełczyk.
LGKS 1938 PODLESIANKA KATOWICE: Karol Radomski – Maciej Stachoń (46. Dawid Pasieka), Michał Jochimczyk (70. Alan Lubaski), Adam Żak (46. Mateusz Wacławski), Maximilian Śliwiński (46. Mateusz Mika), Mikołaj Jałowiecki, Szymon Nocoń, Przemysław Żemła (46. Aleksander Gurgul), Oliwier Jarosz (70. Michał Koc), Oliwier Gasz (60. Łukasz Grzeszczyk), Dawid Smaza. TRENER: Dawid Brehmer i Robert Łysik.
GRAMY RAZEM O WIĘCEJ
PARTNERZY I SPONSORZY
NAJNOWSZE WPISY
FOTORELACJE
Z meczów i wydarzeń
Z życia klubu
Najnowsze informacje
Podlesianka to więcej niż mecz.
To ludzie, emocje i wspólna duma z klubu. Bądź blisko nas — na boisku i poza nim.


Z życia klubu
Najnowsze wiadomości
Z meczów i wydarzeń
Fotorelacje
Najlepsze kadry, emocje i ludzie — bo każdy mecz ma swoją historię.
PODLESIANKA.TV
Materiały filmowe
PARTNERZY I SPONSORZY
Gramy razem o więcej
1 Liga Śląska InterHall Ładowanie danych z JoomSport…KLASYFIKACJE ZAWODNIKÓW
GOLE
StrzelcyASYSTY
AsystenciMINUTY
Na boisku





























