PRZEMSZA SIEWIERZ – LGKS PODLESIANKA 2:4

PRZEMSZA SIEWIERZ – LGKS PODLESIANKA 2:4

26 kwietnia 2026 0 przez Kamil Drzeniek

Jest przełamanie! Po serii spotkań bez zwycięstwa Podlesianka w końcu dopięła swego i sięgnęła po komplet punktów. Choć do przerwy przegrywaliśmy w Siewierzu 0:1, druga połowa należała już do naszej drużyny, która odwróciła losy meczu i pewnie wygrała 4:2.

Pierwsza część spotkania przebiegała pod kontrolą Podlesianki. To nasz zespół częściej utrzymywał się przy piłce i stwarzał groźniejsze sytuacje, jednak brakowało skutecznego wykończenia. Dobrze dysponowany był także bramkarz gospodarzy, Przemysław Popczyk. Niewykorzystane okazje zemściły się w 26. minucie – po dośrodkowaniu z lewej strony boiska Tomasz Mędrala uprzedził w polu karnym Dawida Pasiekę i strzałem głową z bliskiej odległości pokonał Artura Tomanka. Do przerwy to gospodarze prowadzili zatem 1:0.

Po zmianie stron Podlesianka wyszła na boisko z zupełnie inną energią. Widać było determinację i ogromną chęć odwrócenia losów spotkania – i ta reakcja przyszła bardzo szybko. W 52. minucie, po rzucie rożnym wykonywanym przez Łukasza Grzeszczyka, doszło do zamieszania w polu karnym. Po strzale głową Adama Żaka piłkę odbił Popczyk, ale trafiła ona pod nogi Stanislava Zakharchenki, który potężnym strzałem pod poprzeczkę… niefortunnie skierował ją do własnej bramki.

Zaledwie dwie minuty później było już 2:1 dla Podlesianki. Świetną akcję przeprowadziliśmy prawą stroną – Bartosz Nowotnik zagrał w pole karne do Mateusza Miki, ten dośrodkował na głowę Adama Żaka. Jego strzał ponownie obronił bramkarz, ale wobec dobitki Maximiliana Śliwińskiego był już bezradny. Podlesianka nie zamierzała się zatrzymywać. W 60. minucie, po kolejnym rzucie rożnym Łukasza Grzeszczyka, najlepiej w polu karnym odnalazł się Kajetan Kunka i strzałem głową podwyższył prowadzenie. Cztery minuty później było już 4:1. Artur Tomanek posłał długą piłkę z własnej połowy do Adama Żaka, który popędził w kierunku bramki i precyzyjnym strzałem po długim rogu nie dał szans Popczykowi. Nasza drużyna miała kolejne okazje, by jeszcze podwyższyć wynik, jednak ostatecznie ostatni cios należał do gospodarzy. W 84. minucie Michał Szromek wykorzystał rzut karny i ustalił wynik spotkania na 4:2.

To zwycięstwo smakuje wyjątkowo – nie tylko ze względu na trzy punkty, ale także sposób, w jaki zostało osiągnięte. Reakcja po przerwie, cztery zdobyte bramki i pełna kontrola nad wydarzeniami na boisku pokazują, że ten zespół potrafi odpowiedzieć w najważniejszym momencie. Oby to był początek serii, na którą wszyscy czekaliśmy od startu rundy wiosennej. Na odpoczynek nie będzie jednak wiele czasu. Już w środę Podlesianka ponownie wybiegnie na boisko – tym razem na wyjeździe zmierzy się z Kuźnią Ustroń. Początek spotkania o godzinie 17:00.

PRZEMSZA SIEWIERZ – PODLESIANKA KATOWICE 2:4 (1:0)
1:0 – Tomasz Mędrala 26′
1:1 – Stanislav Zakharchenko 52′ (samobójcza)
1:2 – Maximilian Śliwiński 54′
1:3 – Kajetan Kunka 60′ (ASYSTA: Łukasz Grzeszczyk)
1:4 – Adam Żak 64′ (ASYSTA: Artur Tomanek)
2:4 – Michał Szromek 84′ k.

PRZEMSZA SIEWIERZ: Przemysław Popczyk – Bartłomiej Pałyga, Dominik Marek (54. Bartłomiej Pankowski), Patryk Timochina (61. Przemysław Mizgała), Tomasz Mędrala, Stanislav Zakharchenko (67. Patryk Bartusiak), Mariusz Holik, Jakub Matyja(54. Michał Szromek), Paweł Marchewka, Radosław Kruppa, Kacper Dąbek. TRENER: Bartłomiej Cymerys.

PODLESIANKA KATOWICE: Artur Tomanek – Maciej Stachoń, Bartosz Nowotnik (74. Błażej Kokot), Łukasz Grzeszczyk, Adam Żak (65. Szymon Zwolski), Alan Lubaski (80. Dawid Smaza), Maximilian Śliwiński (68. Aleksander Gurgul), Przemysław Żemła, Mateusz Mika, Kajetan Kunka, Dawid Pasieka. TRENERZY: Dawid Brehmer i Robert Łysik.

Żółte kartki: Lubaski, Żemła.
Sędziował: Sebastian Jarzębak.