MAX ŚLIWIŃSKI – CICHY BOHATER PODLESIANKI

MAX ŚLIWIŃSKI – CICHY BOHATER PODLESIANKI

24 sierpnia 2025 0 przez Kamil Drzeniek

Maksymilian Śliwiński zaliczył bardzo dobry występ w spotkaniu z Polonią Łaziska Górne. Skrzydłowy Podlesianki miał ogromny udział przy trafieniu Adama Żaka, a w końcówce meczu również i on wpisał się na listę strzelców, pokonując bramkarza Polonii pięknym strzałem pod samą poprzeczkę.

– Końcówka meczu była zwariowana, goście mieli swoje szanse i momentami pachniało golem dla Polonii, ale na szczęście udało nam się zdobyć drugą bramkę i zamknęliśmy to spotkanie. – mówi Maksymilian Śliwiński.     

Popularny „Maksiu” – tak jak wspomnieliśmy we wstępie miał również ogromny wpływ przy pierwszym trafieniu Adama Żaka. – Szybko zdobyta bramka przez Adama Żaka musi cieszyć, bo dała nam „powera” na kolejne minuty. W drugiej połowie na boisku zapanował jednak taki trochę „ping-pong”. Można nawet stwierdzić, że graliśmy trochę pod rywala który narzucił  nam swoje tempo gry. W tej drugiej odsłonie notowaliśmy też głupie straty indywidualne, które w konsekwencji były dla nas dużym zagrożeniem. Zabrakło nam odpowiedniej decyzyjności. – doszukuje się przyczyny nerwowej końcówki.  

Zawodnik Podlesianki podkreśla, że po czterech rozegranych kolejkach trzeba doszukiwać się pozytywów. – W tym sezonie jeszcze nie przegraliśmy. To musi cieszyć, bo straciliśmy tylko dwie bramki, a strzeliliśmy osiem. Oczywiście można powiedzieć, że nasza ofensywa działa nieźle, ale zawsze może być lepiej. Mimo wszystko powinniśmy być zadowoleni, bo do tej pory tylko my i Szombierki Bytom nie schodziliśmy z boiska jako pokonani. – zauważa „Maksiu”.