TRENERSKI DWUGŁOS PO MECZU Z CIDRAMI

TRENERSKI DWUGŁOS PO MECZU Z CIDRAMI

5 maja 2026 0 przez Kamil Drzeniek

Podlesianka w minionym tygodniu zapisała na swoim koncie siedem punktów w trzech wyjazdowych spotkaniach. Czy to rezultat satysfakcjonujący? O to zapytaliśmy naszych trenerów, Dawida Brehmera i Roberta Łysika. Koniecznie przeczytajcie!

Robert Łysik: – W ostatnim intensywnym okresie rozegraliśmy trzy spotkania ligowe, w których zdobyliśmy łącznie 7 punktów. To dorobek, który z pewnością może cieszyć, szczególnie biorąc pod uwagę przebieg tych meczów oraz okoliczności, w jakich przyszło nam rywalizować. Widać wyraźnie, że zespół zaczyna funkcjonować coraz lepiej i stopniowo wraca na właściwe tory. Na duże uznanie zasługuje postawa drużyny w ofensywie. W trzech meczach zdobyliśmy aż 11 bramek, co pokazuje, że potrafimy kreować sytuacje i skutecznie je wykorzystywać. Nasza gra do przodu wygląda coraz pewniej, zawodnicy nabierają odwagi i jakości w działaniach pod bramką przeciwnika, co przekłada się na konkretne liczby. Z drugiej strony nie możemy przejść obojętnie obok liczby straconych goli. Osiem bramek straconych w trzech spotkaniach to zdecydowanie zbyt dużo i jest to element, który wymaga naszej natychmiastowej poprawy. Musimy być bardziej skoncentrowani w defensywie, lepiej organizować się w fazie przejścia oraz unikać prostych błędów, które kosztują nas utratę bramek. Bardzo pozytywnym aspektem jest natomiast charakter zespołu. W każdym z tych spotkań schodziliśmy na przerwę przy niekorzystnym wyniku, a mimo to potrafiliśmy wracać do gry i odwracać losy meczów. To pokazuje dużą determinację, wiarę we własne możliwości oraz rosnącą mentalność drużyny. Taka postawa buduje i daje solidne fundamenty na kolejne spotkania. Podsumowując – zdobyte 7 punktów w trzech meczach to dobry sygnał i potwierdzenie, że idziemy w dobrym kierunku. Przed nami jednak wciąż dużo pracy, szczególnie w aspekcie defensywnym, aby nasza gra była bardziej zbilansowana. Jeśli utrzymamy skuteczność w ataku i poprawimy organizację w obronie, możemy z optymizmem patrzeć na kolejne mecze. – mówi Trener Podlesianki Robert Łysik.

Dawid Brehmer: – Trzy mecze wyjazdowe w tydzień, wszystkie o dużym ciężarze i jeden wspólny mianownik — w każdym musieliśmy gonić wynik po przerwie. Gdyby kończyć po 45 minutach, mielibyśmy 0 punktów, a mamy 7. To naprawdę satysfakcjonująca zdobycz. Z Ustronia przywozimy „tylko” remis, choć dawno tak nie zdominowaliśmy rywala. I uczciwie — we wszystkich trzech spotkaniach było widać, że przy utrzymaniu tego rytmu i tempa przez 90 minut, nie byłoby strat punktów wcześniej. Nadchodzący tydzień poświęcimy na doskonalenie gry defensywnej i przypomnienie sobie, jak dobrze broniliśmy w zeszłej rundzie. Ten zespół tego oczywiście nie zapomniał w sensie dosłownym, ale piłka nożna to ciągła budowa – nigdy nie wiesz kiedy krzywa formy nagle nie zejdzie ostro w dół. Taki jest futbol — wzloty, kryzysy i mocne powroty. Bilansujemy ten trójmecz z lekkim niedosytem, ale też z nową energią, która obudziła ponownie Podleskie DNA. Wracając do ostatniego pojedynku – za mecz z „Cidrami” należą się chłopakom podwójne gratulacje i szacunek. Rywale odpoczywali w środę, więc ten zapas sił był u nich zdecydowanie wyższy, natomiast my po dwóch bardzo ciężkich meczach wytrzymaliśmy fizycznie trudny grania co 3 dni, choć niektórzy z graczy zaliczyli łącznie 270 minut. Jako sztab na pewno zadowoleni jesteśmy z rotacji, które udało się nam przeprowadzić, gdyż okazały się one pomocne i dodały nam troszkę świeżości. Nasza szeroka kadra obroniła się w tym trójmeczu, a dodatkowo przeciwko Ruchowi zadebiutowała dwójka naszych młodych wychowanków – Wojtek Raida i Kuba Pacuła. Łącznie w tym meczu zagrało aż 9 młodzieżowców – to wyraźny sygnał, że budujemy stabilne i solidne zaplecze młodzieżowe i nie boimy się im dawać szansę.